Bądź bardziej kreatywny!

Dodane 22 kwietnia 2009 o 17:50:46 w kategorii ' borofe, dizajnofe, grafikofe, łebofe, pehapofe '

dzień jak co dzień ... dzień po dniu …

Straszna rzecz się stała, zacząłem produktywnie pracować dla najważniejszego z klientów czyli siebie. O tym jakie to trudne i dlaczego warto cały czas doskonalić swój warsztat zapraszam do przydługawego postu. Jeżeli ktoś nie przepada – nie zmuszam :)

Kreatywność (za wikipedia.org – proces umysłowy pociągający za sobą powstawanie nowych idei, koncepcji, lub nowych skojarzeń, powiązań z istniejącymi już ideami i koncepcjami. Myślenie kreatywne, to myślenie prowadzące do uzyskania oryginalnych i stosownych rozwiązań. Alternatywna, bardziej codzienna definicja kreatywności mówi, że jest to po prostu zdolność tworzenia czegoś nowego.).

Jak być bardziej kreatywnym. Może inaczej, Co zrobić by być bardziej kreatywnym, bo to czy takowymi jesteśmy, lub też nie, będziemy sami wiedzieć po naszych poczynaniach, po tym jak podejmujemy decyzje, myślimy, czy budujemy wizerunek naszej osoby.

Więc postawiliśmy sobie pytanie, i co dalej? Dalej tylko obserwacja i praca nad sobą i swoim warsztatem. W obecnych czasach nie wystarczy że podczas procesu twórczego, przy projektowaniu banneru, wizytówki witryny www, czy foto-pstrykania będziemy szli własną „starą dobrą drogą”, musimy przekroczyć pewne granice, które niejako nas blokują.

Próbujmy spojrzeć z innej perspektywy, ot np. dziecka, zwierzęcia osoby starszej czy całkiem freakowego podejścia do sprawy abstrakcyjnie wcielając się w stworzenie baśniowe czy coś w ten deseń. Nie bójmy się reakcji innych gdy robiąc zdjęcie, znajdziemy się w pozycji genialnego żółwia, czy psa który jeździł koleją. Nie bójmy się też gdy kolega zza biurka będzie się naśmiewał z bazgroł na kartce, czy monitorze, od tego zaczyna się prawdziwa sztuka przez duże S. W nietypowych dla nach sytuacjach zachowujemy się ... nietypowo, co może zaowocować nietypowe rezultaty, które to mogę nas zadowolić w tym stopniu by posunąć się kolejnym razem jeszcze dalej. Nie myślę tu o morderstwie dla sztuki czy podpaleniu jakiegoś hotelu, by napstrykać dobrych fotek, rozłożyć sztalugę i wymalować śliczne zwłoki, czy przejechać małego pieska na pasach po to by pobawić się w art-deco przyklejając skórę do ściany, a jedynie to do czego wcześniej nie bylibyśmy skłonni. Nie należy się bać inności, bo dzięki niej każdy jest tym kim jest i nie na odwrót. Oglądaliście Madagaskar 2? Pamiętacie Zebrę? O tą niezależność mi chodzi, niby taka sama, a jednak nie. Nie bójmy się być indywidualistami.

Pożyczanie jest fajnie, prawie jak reklama serka z K w nazwie firmy go produkującej. Wielu artystów dzieli się tajnikami swojej profesji z adeptami sztuki, wielu się wymienia poglądami, a czasami wystarczy podpatrzeć styl innego artysty, dodać swój niepowtarzalny klimat, wymiksować w malakserze „na M” i wlać do jednej szklanki. Oczywiście broń borze nie nakłaniam do jakiejkolwiek działalności łamiącej prawa autorskie, jedynie do wzorowania się na najlepszych. Nie bójmy się eksperymentować z stylami innych bo to może nas zainspirować do wykonania czegoś zupełnie innego, czegoś kuriozalnego i niepowtarzalnego.

Praca, praca, praca – niby oczywista sprawa a jednak nie do końca. Człowiek się uczy całe życie, zapewne za młodu słyszeliście wiele razy „Ucz się ucz bo nauka to potęgi klucz” i moim zdaniem świetnie się to ma do procesu projektowego. Im więcej się uczysz, tym bardziej Twój warsztat zbliża się do wysokiego poziomu. Im więcej czytasz, nawet publikacji technicznych, tym więcej Twój mózg przetwarza informacji a co za czym idzie coraz więcej informacji znajduje upust. Im więcej informacji wychodzi z naszej czaszki tym więcej rzeczy w stanie jesteśmy wykonać, przelać na papier, czy wymalować na płótnie.

Czynniki zewnętrzne. Próbujmy się skupić ale nie do końca. Jeżeli przez nasze biuro przewijają się osoby, leci nam muzyka w tle czy program w tv, możemy wpaść czasami na naprawdę niezłe pomysły, które mogą zaowocować niezłymi rezultatami.

Nie bójmy się gryzmolić po papierze, później możemy to wymodelować, a nuż coś z tego wyjdzie. Nie bójmy się kształtów prostych, małe ich modyfikacje i można uzyskać ciekawe efekty.

Typografia … to co tygryski lubią najbardziej :) Twórzmy swoje projekty wykorzystując czcionki których wcześniej nie widzieliśmy, a jak już były to w niewielkim stopniu. Modyfikujmy poszczególne znaki by nie były one standardowe, oczywiście nie jakieś kosmiczne zawijasy które mogą tylko zmniejszyć czytelność naszego projektu, ale także będą po prostu zbyt wybujałe.

Kreatywność może się także udzielać w programowaniu. Dzięki naszym inspiracjom, godzinach prób i błędów, możemy wymyślić niewiarygodny interfejs naszej strony, niesamowity backend, i co z tego że tylko my go widzimy od strony kodu źródłowego, skoro dzięki temu możemy produkować jeszcze bardziej śmiałe i wyniosłe aplikacje.

Powyższy tekst to jedynie moje subiektywne myślenie więc nikomu nic nie narzucam, ot jedynie kilka lat mojej obserwacji.

Dzień 110 tydzień 17

Dodane 20 kwietnia 2009 o 15:53:27 w kategorii ' borofe, dizajnofe '

Przemyślenia borowe własne ...

Czy zastanawialiście się kiedyś nad badziewnością otaczających nas reklam? I nie mam tu na myśli koncernów czy "normalnych" reklam, a te wszystkie kwiatki które mijamy każdego dnia jadąc samochodem czy autobusem.

Wystarczy spojrzeć na okrutne szyldy typu "U Karlika, Mechaniczny raj roberta" i tym podobne sprawy ... Reklama (jak sama nazwa wskazuje) ma zachęcić, zareklamować nasz zakład fryzjerki, kamieniarski czy odnowy biologicznej. Jak firma ma wyglądać wiarygodnie, rzetelnie kiedy Arialem albo co gorsza Times'em ma napisane nad drzwiami swoją nazwę. Trochę polotu! Czas się wyróżnić!

Kolejna sprawa to jakość wykonania już tych "lepsiejszych" projektowo reklam. Mianowicie często zdarza się że gdy projekt jest dobry, to już niestety niedbałość drukarni, introligatorni czy samego wykonastwa kuleje na obie nogi, cholera wie może te kulasy po prostu są nie teges, ale warto przysiąść na dłuższą chwilę nad daną pracę by to jakoś wyglądało.

Niejednokrotnie przychodzą klienci do naszego małego biura projektowego by "dorobić" wizytówki czy broszury, po czym wyciąga z torby materiał który mamy "podrobić" to człowiek może się za serce tylko chwycić, podczas krzywo przyciętych arkuszy drukarskich, czy tępo zakończonych krawędzi wizytówki. Wizytówka to pierwsze czym możemy wywrzeć pozytywne, bądź negatywne wrażenie na naszym przyszłym kontrahencie.

Bądźmy kreatywni, miejmy więcej "dobrej woli" jeżeli chodzi o nasze materiały promocyjne, nie pozwólmy się zatracić w odhłani nicości i szarości, projekt prosty może też być piękny, co jednak nie oznacza że może być zawsze piękny! Reprezentując firmę która ma już wyrobioną swoją markę, jest dużo łatwiej się wybić posiadając podstawowe materiały promocyjne, natomiast, jeżeli chcemy ruszyć z naszą działalnością, to warto pomyśleć o koncepcji nie tylko biznesowej ale też marketingowej. Chcąc zbudować wokół własnej firmy otoczkę profesjonalizmu, należy pamiętać, że jak Cię widzą tak Cię piszą, i niestety, ale to czy dostaniemy początkowy kontrakt zależy od tego jak wypadniemy na pierwszym spotkaniu, jak będziemy ubrani, na jakim papierze będziemy mieć wydrukowane materiały i wreszcie co w tych materiałach będzie się znajdowało

3 dniowy borowy resume własny ...

Tydzień zakończył się z pewną nutą niedokładności i niekonsekwencji, stoję z pracą nad własną stroną, nad własną koszulką (sic!) ale za to się uspołeczniam, co mnie niezwykle cieszy. Nolife'owanie mnie nie interesuje dlatego staram się dbać o wszelakie związki interpersonalne ;) Projekt logotypu wyszedł dzisiaj z pod kursora, a wyniki pracy można znaleźć poniżej :) CHEERS I DO PRZODU :)


Sport Universum Logotyp.

tydzień 16, dzień 107

Dodane 17 kwietnia 2009 o 10:24:44 w kategorii ' borofe, dizajnofe, grafikofe '

Dzisiejszy wpis sponsorują literki "N" jak "nasza-klasa", oraz "M" jak "Masala".


Zaczniemy od miłego zaskoczenia jakie niewątpliwie zaserwował mi market "nie dla idiotów" umiejscowiony w M1 w Czeladzi, wyprzedając stany magazynowe z muzyki, tak więc "pochytałem"
Masala
Masala - Cały ten świat, jeżeli ktoś lubi klimaty d'n'b, dancehall, ragga, to polecam wszystkim dano nie widziałem tak dobrej Polskiej* produkcji.


Temat drugi ... Nasza-klasa
Nasz ulubiony wortal społecznościowy przemienia się ;O Normalnie szok ;O co tu dużo gadać, oceny, zmiany w layoucie i co najgorsze - na lepsze ? hmm przyjrzyjmy się bliżej:

  • nasza-klasa1 Ocena zdjęć - Zaczynamy się proszę państwa niebezpiecznie się zbliżać do fotka.pl czy innego przez wielu uznawanego za kuriozalny, portal skupiający "narcyzów", niunia tu, niunia tam, daj mi oceniaska do fotaska a ocenię "sprawiedliwie" ... WTF się pytam ?
  • nasza-klasa2Albumy zdjęć - IMO fajna sprawa, można katalogować, tylko głębiej się zastanawiając po co ? By mieć w galerii albumy typu "Ja na wakacjach", "Ja w szkole", "Ja z lizakiem i cyckiem na wierzchu".
  • nasza-klasa3Graficzny tjuning - IMO za dużo wydzielonych bloków i nie pasujące do siebie style, ale z drugiej strony trochę się "wygładziło" nie do końca wiem o co w tym chodzi, jest "jakieś i niejakieś" za jednym razem, zobaczymy jak się t dalej rozwinie

No i co tu sądzić o starej-nowej naszej klasie, ano nic, korzystam z niego zakładając że jest mi potrzebna do rzeczy na których teoretycznie ma się opierać, czyli komunikacji z ludźmi, z którymi się utraciło kontakt, przez znamię czasu. Nie chcę oceniać kogoś jaki jest ładny, piękny słodziaśny, nie chcę mieć przypinki ze swoim imieniem i nazwiskiem na jakiś serduchu, i wreszcie nie chcę być oceniany przez innych, swoje foto, dodałem jedynie ze względu na znajomych którzy prosili bym się ujawnił, co też się stało.

Strona brzybrała na wadze, dłużej się ładuje, chce się z niej szybciej wyjść, imo zaczyna zwodzić na manowce. Oczywiście zmiany odbiją się szerokim echem wśród tzw "hot xx-nastków" którzy chcą być kewl i kul. Sytuacja powoli zaczyna przypominać tą, z BRAVO a kto nie czytał bravo, no kto ? Dział pytania do M. zawsze mnie rozbrajał z tymi wszystkimi "problemami", dzisiaj zajrzałem do archiwum pytań, i dalej mnie śmieszą tak jak kiedyś. Straszne i zarazem okrutne.

nocne przemyślenia - part: łan

Dodane 15 kwietnia 2009 o 22:42:13 w kategorii ' borofe, dizajnofe, grafikofe, japkofe, łebofe, pehapofe '

Przemyślenia nocne część pierwsza

O co w tym chodzi ?

Ano będę cyklu mini artów przedstawiał to o czym obecnie myślę, o czym będę i rzecz jasna o tym o czym już nie mam zamiaru.


Myślę nad rozpoczęciem nauki kolejnego języka programowania, a co, jako że PHP pojąłem, powiedzmy w stopniu zaawansowanym, nie jakimś pro uber pr0, ale zaawansowanym, to może czas pomyśleć nad java a co za tym idzie i Ajax, i na tym się puki co skupię. A do nauki najlepsza jest ... praktyka tak więc stworzę sobie CMS'a, a nuż się komuś przyda, bo mi, przy nauce zapewne :D

Jakby tego było mało, to grafika w dwóch wymiarach już mnie nie satysfakcjonuje, a myślę że 3D też się może mi przydać, kto wie, może jakiś krótki metraż kiedyś wyjdzie? Puki co skupię się na Blenderze, oczywiście nie porzucając w kont Illustratora no i rzecz jasna Photoshopa.

Temat progzowania na platformę OSX/iPhone - Odpuszczam do odwołania, mało mnie w jednostce czasu :)

Lato idzie :D Koszulkę nową sobie trzeba machnąć, a że ostatnio do naszej firmy przyjechały zajebiste folie flock/flex, to mogę srogo sobie rzeźbić :D, jutro siadam z kartką, ołówkiem, flamastrem i zaczynam projektować, najdalej w piątek projekt będzie skończony, a w poniedziałek wdrożony, mój jogger, będzie pierwszym miejscem publikacji :)

Przemyślenia luźne:

Żałoba narodowa? - Nie dziękuję postoję
Auto sprawne - czas na wyjazd, czasu mało a chęci dużo, i co ja pocznę, kiedy znajdę czas na jakiś plener foto?
Japko - Czas na update komputerka :D hmmm no i w sumie warto wreszcie wymienić hałasujący wentylatorek, lato idzie i może biedak nie wydalać :)

Skąd wezmę na to wszystko czas? Ano sam nie wiem :-) mam nadzieję że gdzieś go znajdę, nie obchodzi mnie już za bardzo to, czy w weekend - co jest mało możliwe :-) - czy w tygodniu po pracy - co już bardziej wiarygodne. Jest jeszcze opcja w pracy, ale z tym to średnio na jeża :)

W każdym razie cheers :)

Sun Microsystems ...

Dodane 15 kwietnia 2009 o 11:39:22 w kategorii ' borofe, Ogólne '

Otóż rejestrując się dzisiaj na stronie "Słońca" napotkałem na ciekawą sprawę, której niestety nie mogę wytłumaczyć ... w żaden sposób, generalnie ciężko jest to pojąć ... Przyjrzyjmy się zrzutowi:

scriini

I co widzimy ? wybierz jedną odpowiedź ...

  • a) brzydkie to to ...
  • b) pełno niepotrzebnych pól
  • c) "Students check here"

Od razu nasuwa się nam pytanie, mianowicie, po jakiego grzyba, mam zaznaczać to pole ? C z tego będę miał? A może raczej mam zapytać, co za spam/inne dziadostwo mi wciśniecie. Ale co tam, że wychodzę z założenia że wszystkie irracjonalne rzeczy da się wytłumaczyć, to zaznaczam haczyk i co? No i w zasadzie nic, konto "studenckie" niczym się nie różni od zwykłego, nie dostałem promocji na software ani nic tym podobnym. Może prowadzą statystyki, może selekcjonują później soft, kij, wie, mogliby z łaski swojej wyjaśnić w jakim celu mamy sobie, zaznaczyć to pole.

Nie mniej jednak, pozwoliłem sobie (a co!) wysłać zapytanie do firmy w jakim celu tak właściwie mamy zaznaczać to pole przy rejestracji.

Komodo FAIL!

Dodane 14 kwietnia 2009 o 20:28:30 w kategorii ' japkofe, pehapofe '

Najnowszy update Komodo Edit zamiast zachęcić do używania, jedynie zniechęca ...

screen

A sprawa jest prosta, używałem Komodo Edit od dłuższego czasu, bo praca w nim jest po prostu przyjemna.

No i masz babo placek ... najnowszy update i klops. Nie mogę skopiować a właściwie wkleić, bo jako tako kopiuje się ok, dłuższych niż 20 znaków ciągów, co dyskwalfikuje to IDE po całości.

Pierwszy raz taka wpadka się trafiła, ALE ten bug jest niedopuszczalny.

Może to jedynie wina wersji na OSX, w co jednak wątpię bo koledzy z biura potwierdzili niektóre problemy z kopiowaniem

Nic poczekam na update, a do tego czasu zaprzęgam Coda do pracy. Will see.

Wilkommen

Dodane 14 kwietnia 2009 o 19:59:50 w kategorii ' blogofe, borofe '

ekhm, ykhm ... ykhm ... a więc ... z braku czasu w pracy nad odsłoną autorskiej strony ... pomyślałem, czemu by nie pójść w ślady setek ludzi, skoro działają w ten sposób, to czemu by nie spróbować. Pomimo tego że niejako czuję awersję do "blogowisk" postanowiłem jednak spróbować, a jak wyjdzie, to zobaczymy. Co mogę powiedzieć ... blog będzie traktować o tematach z szeroko zakrojonej twórczości, a jakiej to się zobaczy. Zamierzenia są ambitne:

  • Kodowanie PHP
  • Prawdopodobnie kodowaniem w Cocoa dla OS X, iPhone'a
  • Oólnopojęty design:
    • Webdesign
    • DTP i skład
    • Grafika użytkowa
    • "Wzorcownia"
  • Fotografia

No i oczywiście "Borowe przemyślenia" a jak w praniu to będzie wyglądać przekonamy się już niebawem :) W każdym razie zapraszam, and stay tuned for more :)